czy wymieniał ktos już przeguby ale te wewnetrzne przy moście jak one tam siedzą jak są tam zamocowane bo gdy zapne przód i dodaje gazu to słychac terkotanie na małych kołach to tylko było słychac przy podjazdach pod góry ale troche .
a może tak ma byc na manualach co? ale wczesniej było na ten pneumatyczny zabierak i tesz tak terkotało.Olej jest krzyżaki nowe to muszą byc przeguby . Niema jak to miec z przodu most taki jak z tyłu co nie
Może tak być na manualach. Jak napieprz....sz za dużo smaru i w ten sam sposób zablokujesz je. Przerabiałem temat na Aisinach Samiego. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
"Jeżeli twierdzisz, że możesz coś zrobić, to możesz i jeżeli twierdzisz, że czegoś nie możesz, masz rację"- H. Ford
Też miałem taki problem z manualami, strzelały jak cholera. Poprzedni właściciel porządnie nasmarował pierwszym lepszym smarem. Z czasem smar się zestarzał, zrobił się gęsty jak wosk no i sprzęgi się załączały na pół gwizdka albo wcale.
Witam. Koleś miał tak w miśku Pajero jak za wysoko podniósł na zawieszeniu , szukał w łożyskach itp. Dopiero na jakimś wy-krzyżu okazało się że to przeguby , szkoda że dopiero jak jeden rozerwał . To jest właśnie ten minus ( chyba jedyny ) przez który np. Patrol jest lepszy w ekstrem. Ty swojego zdrowo podniosłeś , więc może to jest przyczyną . Ogólnie wiadomo jest że w drążko-wachaczowcu lift przodu ograniczony jest przez przeguby , mają ograniczony kąt płynnego przenoszenia napędu - później zaczynają się strzały...Tak jak w osobówce z przednim napędem , gdy po mocnym skręceniu kierownicy zaczyna się terkotanie przegubów - kąt złamania je przerasta .
no w starym jest normalny wał z wieloklinem i dwoma krzyżakami, i przy obniżeniu o 2 cm nic by nie kolidowało, a ulga dla przegubów duża. za to w nowych jakies wynalazki na tych wałach
gdyby nowe troopy nie miały tych wszelkich udziwnieni typu podcisnienie itd to bym się nie wahał z zakupem 3.5, a tak troche mnie przeraża wizja straty napędu przez głupi wezyk
To prawda - przerabiałem ten temat niedawno - ale jak wszystko działa , no a przeważnie działa jest . Fajnie jak można elektrycznie złożyć lusterka w krzaczorach , jak latem klima dmucha , i jak można nie brudząc butów zapiąć przód . Fakt - wszystko wymaga jakieś kontroli , konserwacji , ale ... , coś za coś
Kiedyś myślałem o tym , bo kumpel ze Szwecji miał na zbyciu kompletne mosty od tgb i chciał je puścić za jakieś 5 k pln , ale musiał bym wtedy auta na wyjazdy do Norge szukać , a Trooperem mi się dobrze jeździ , z reszta jeden traktor w domu starczy ( VOLVO) - ale idea
dzis zregenerowałem ptzeguby wewnętrzne i są dalej jak nowe odwróćiłem koszyk ten na półośi zabezpieczony segerem bo w miejscach których pracowały kulki zrobiły się dołki i teraz kulki pracują w nowych miejscach znikły stuki puki ha ha ha